W jednym z artykułów, który przeczytałem w tygodniku Niedziela tuż przed Bożym Narodzeniem ubiegłego roku ukazał się ciekawy artykuł na temat sytuacji materialnej naszego społeczeństwa. Artykuł zatytułowany jest „Uwięzieni w biedzie”. Na łamach tego czasopisma woluntariusze po odwiedzeniu kilkudziesięciu tysięcy rodzin w Polsce w przeciągu kilku lat, odkąd zainicjowana została akcja „szlachetna paczka”, pokusili się o bardzo ciekawy raport. Sprawa dotyczy naszych polskich rodzin.

AKCJA MISKA RYŻU

Oto fragment tego artykułu:

KILKA FAKTÓW NA TEMAT BIEDY

1,6 zł – tyle dziennie przypada na jedną osobę w 15 proc. rodzin dotkniętych chorobą lub niepełnosprawnością. Co druga rodzina ma długi, a co trzeci senior może wydać 7 zł dziennie, żeby nie popaść w zadłużenie. Tyle samo starych i schorowanych ludzi nie ma łazienki. Co 5 rodzina wielodzietna w Polsce mieszka w jednym pokoju, często nawet bez kuchni. Co 5 rodzina wydaje na mieszkanie połowę swoich dochodów. Większość rodzin, zwłaszcza tych wielodzietnych, jest zadłużona. Inaczej: nie stać ich np. na kupno butów zimowych. W rodzinach tych rodzic musi wybrać, które z dzieci dostanie ciepłą odzież czy buty. W co 5 rodzinie dochód na osobę to 200 zł, co oznacza, że po zapewnieniu dzieciom jedzenia i środków czystości niewiele zostaje na inne potrzeby, jak choćby zabawki, albo pasje. Z ogromnie trudnym startem w dorosłość zmagają się młodzi po opuszczeniu domów dziecka albo domów samotnej matki.

Po przeczytaniu całości skłoniło mnie to do zastanowienia się nad tym, co ja konkretnie robię na rzecz ludzi ubogich, ludzi biednych? Łatwo nam o tym mówić, ale już trudniej podjąć właściwe działania. Tutaj będą się rodziły różnego rodzaju usprawiedliwienia i wymówki. Znamy to doskonale ze swej codzienności; te samo usprawiedliwianie się byle by tylko uciszyć sumienie i zaspokoić spokój sumienia, bez jakichkolwiek wyrzutów. Sytuacja przedstawia wycinek polskiego społeczeństwa, ale nie łudźmy się, skoro w miarę dobrze sytuowanej Polsce są takie zjawiska to jak to może wyglądać w innych krajach, uboższych niż Polska? Jak to może wyglądać w Rosji? Na Madagaskarze? Czy też na Papui?

Może warto coś z tym zrobić. Chciałbym wyjść naprzeciw temu aby spróbować w okresie Wielkiego Postu, ale można to również praktykować dłużej podjąć post. Pan Jezus zachęca nas do tego kiedy mówi do swoich Apostołów wracających po akcjach i dzielących się swoimi „dokonaniami”. Kiedy nie zdołali zdziałać wszystkiego, że jeszcze im wiele brakowało, na co Pan Jezus odpowiadała, że są pewne rodzaje duchów złych, które można tylko wyrzucić modlitwa i postem. Zapewne wiele słyszeliśmy już na temat postu, może niejeden z nas podejmował niejeden już wyrzeczenie, czy postanowienie związane z Postem. Warto sprecyzować tutaj konkretną intencję. W naszych rodzinach dzieje się wiele zła, brakuje miłości, przebaczenia, nie mamy czasu dla siebie, dla dzieci. Nie możemy dogadać się z naszym szefem…., nie mogę sobie poradzić ze swoimi słabościami, lenistwem, złością, ze swoimi uzależnieniami, nałogami. Próbujemy sami, na własne sposoby. Aby naprawić tą całą sytuację potrzeba tak wiele wysiłku z naszej strony. Czasami wydaje nam się, że ten wysiłek będzie przekraczał wielokrotnie nasze możliwości i pozostajemy w sytuacji gdzie mówimy sobie: to i tak nie ma sensu, to i tak się nie uda, nie ma szans…. Brakuje nam wiary! A tak naprawdę, to zapominamy już, że to nie jest tylko moja walka, ale to jest walka Pana, który chce być przy mnie i chce mi towarzyszyć, chce mi pomóc, chce mnie uzdrawiać. Jasne, sami nie zdziałamy nic, ale może połączyć te wysiłki z modlitwą i postem, co? Może warto spróbować…

W Referacie Misyjnym na Wielki Post przygotowaliśmy woreczki z ryżem i z odpowiednim komentarzem: Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia WHO - 1/3 populacji świata jest niedożywiona. 1/3 – głoduje. Wiedz, że w ciągu całego twojego dnia, kiedy masz do wyboru różnego rodzaju pieczywo, wędliny, sałatki, kiedy nie zastanawiasz się nad tym w ogóle czy coś dzisiaj zjem, ale co dobrego zjem, ponad 140 twoich braci i sióstr umiera w tym dniu z głodu.


Porcja 100 gram ryżu to dla wielu jedyny posiłek w ciągu całego dnia. Akcja ma trzy wymiary:

  • Postu – w wybranym dniu np. w piątek, woreczek ryżu staje się dla nas o ile to możliwe – jedynym posiłkiem
  • Jałmużny – pieniądze, które przeznaczylibyśmy na posiłek w tym danym dniu, składam jako ofiarę dla potrzebujących
  • Modlitwy – wspominamy w modlitwie ubogich, głodnych i cierpiących na misjach oraz o nowych powołaniach misyjnych

Wszystkie ofiary uzyskane z tej akcji chcemy przeznaczyć na pomoc misjom prowadzonym przez Misjonarzy Świętej Rodziny. Woreczek z ryżem można uzyskać pisząc na adres Referatu Misyjnego.

PROWINCJALNY REFERAT MISYJNY MISJONARZY ŚW. RODZINY
05-402 OTWOCK 4, UL. KOŁŁĄTAJA 80/82
NR KONTA: 19 1020 4027 0000 1202 0424 2673

Ks. Kazimierz Świderski MSF